Gmina Pruszcz Gdański
OKSiBP

Przystanek ósmy - ostatni - Straszyn.

Objazdowa Pracownia Reportażu dobiega końca. Na podwórku deszczowa jesień, robi się szaro i chłodno. Rokitnica i Jagatowo zapewne już nas nie pamiętają, bo tam zaczynałyśmy warsztaty na początku września, właściwie były jeszcze wakacje. A w Straszynie kończymy naszą przygodę...

Pierwsze spotkanie mija pod znakiem rozwiewania wątpliwości wszelakich - dzieciaki dostały wiadomość, że będziemy siedzieć, pisać i męczyć się na pozalekcyjnym spotkaniu z języka polskiego. Na początku są zatem nieufne - jednym uchem wpuszczają, drugim szybko wypuszczają uzyskane informacje. Przed nami zatem trudne zadanie - udowodnić, że radio jest fajne i, że razem możemy się dobrze bawić!

Lody zaczynamy przelłmywać dopiero po wyjściu w teren. Około kwadransa zajmuje nam dojście do elektrowni wodnej w Straszynie. Ale jaka przyjemna ta trasa! Las, pełno kolorowych liści wokół i dodatkowo słońce grzejące w plecy.

Dochodzimy na spotkanie z "szefem" elektrowni. Jesteśmy wszyscy podekscytowani, gdyż na co dzień wejście tam jest zamknięte. Przemiły Pan opowiada nam wszystko: o historii, działaniu elektrowni i jej znaczeniu dla lokalnego społeczeństwa. Potem udajemy się nad zbiornik wodny, robimy zdjęcia, nagrywamy....

Słońce szybko zachodzi, dlatego aby wrócić bezpiecznie przez las, trzeba już się pożegnać.

Po dojściu do świetlicy my również żegnamy się z warsztatowiczami. Zostawiamy ich z dyktafonami na cały weekend....ciekawe co nagrają?:)

Wracamy w poniedziałek. Montujemy w bibliotece. Głowy aż parują od natłoku pomysłów. Powstają pierwsze sekundy, potem minuty. Wreszcie mamy dwie pocztówki, które potem połączymy w jedną.

Dziękujemy wszystkim dzieciakom i młodzieży za udział w warsztatach!
Magda&Magda :)

Straszyn w obiektywie:

"Na warsztatach dowiedziałam się jak to jest być dziennikarką, co zawsze było dla mnie ciekawe i dowiedziałam się, że elektrownia w Straszynie wcale nie jest w Straszynie, tylko w Bąkowie, co było dla mnie wielką niespodzianką. Warsztaty dziennikarskie były naprawdę wielką przygodą" - pisze Agata Dudalska.

"Na warsztatach dowiedziałam się jak to jest był dziennikarzem. Zdziwiło mnie jak pracochłonny jest montaż i jak ciężko jest nagrywać wypowiedzi" - Klaudyna Stańczyk.

"Podobało mi się, że sami mogliśmy przygotować reportaż. Zaskoczyło mnie to, że dostaliśmy sprzęt na dwa dni. Bardzo miła była Pani prowadząca. Nauczyłam się nagrywać i montowa. Super atmosfera!" - Dominika Razik.

"Poznaliśmy warszawiaków przeprowadzających się do Straszyna. Zaskoczyła mnie ich wypowiedź! Podobno nie ma u nas kablówki i dobrych dostawców Internetu!" - Sebastian Kutny.

"Nie zmarnowaliśmy tu czasu. Mogliśmy wejść do elektrowni, to było fajne doświadczenie" - Miłosza Preuss.

"Bardzo fajny projekt. Poznaliśmy pana, który ma zamiar przeprowadzić się do Straszyna. Dostaliśmy fajny sprzęt i było to nowe doświadczenie. Polecam. " - Zuzia Wikarska.

"Miłosz nauczył się jeździć na deskorolce. Elektrownia Prędzieszyn nie jest w Straszynie. Poznaliśmy warszawiaków!" - Jakub Bilewicz.

"Podobało mi się chodzenie po Straszynie i nagrywanie innych. Uznałam jednak, że montowanie dźwięku jest bardzo męczące" - Martyna Kutna.

A tutaj suma, czyli Pocztówka Dźwiękowa ze Straszyna :)



Kilka słów o historii miejscowości
Jedna z największych wsi w gminie. Jako nieliczna w powiecie gdańskim otrzymała własny herb. Wieś posiada starożytną metrykę, o czym świadczą znaleziska archeologiczne. Po opanowaniu w 1309 roku Pomorza Gdańskiego przez Zakon Krzyżacki Straszyn wszedł w skład komturii gdańskiej i okręgu sulmińskiego. Pierwsza pisana informacja na temat wsi pochodzi z 1321 roku, kiedy to mistrz pruski Friedrich von Wildenberg nadał Stanisławowi Skłodowiczowi dobra Straszyn i Świńcz. Za przysługą on i jego spadkobiercy mieli zakonowi czynić służbę wojennę na koniu i pomagać przy budowlach warownych. W źródłach historycznych Straszyn występuje jako Strasschin lub Stresschin. Od pierwszej połowy XVII wieku właścicielem Straszyna był ród Iwanickich z Litwy. Na majątek straszyński składały się wówczas m.in.: młyn, karczma, kuźnica i papiernia. Po utworzeniu Wolnego Miasta Gdańska Straszyn wszedł w jego skład. W Straszynie na przełomie XIX i XX wieku oraz w okresie międzywojennym kwitło życie gospodarcze. Funkcjonowała tu restauracja oraz hotel. W 1910 roku we wsi uruchomiono elektrownię wodną ze zbiornikiem retencyjnym. Zmodernizowano ją w 1935 roku. Ze Straszynem od wieków związane są przysiółki Prędzieszyn i Kuźnice.

Źródło: Gmina Pruszcz Gdański




Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich: Europa inwestująca w obszary wiejskie.
Publikacja opracowana przez Ośrodek Kultury, Sportu i Bibliotekę Publiczną Gminy Pruszcz Gdański.
Projekt współinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach działania 413 "Wdrażanie lokalnych strategii rozwoju" dla małych projektów, tj. operacji, które nie odpowiadają warunkom przyznania pomocy w ramach działań Osi 3, ale przyczyniają się do osiągnięcia celów tej Osi, objętego PROW 2007-2013.
Instytucja Zarządzająca Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 - Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Zaprojektował i poskładał: mihu. Wszelkie prawa zastrzeżone.